Znaczenie siły militarnej

Czy siła militarna pozostaje nadal istotnym środkiem prowadzenia polityki zagranicznej? Czy nie straciła ona na znaczeniu po II wojnie światowej? W znacznej literaturze przedmiotu wypowiadane są różne w tej kwestii opinie. Pogląd kwestionujący znaczenie czynnika militarnego we współczesnych stosunkach międzypaństwowych wyprowadzany jest zazwyczaj z faktu, iż od zakończenia II wojny światowej nie doszło do wojny globalnej, że nie było przypadku użycia broni nuklearnej. Zwolennicy tej tezy wskazują na to, że niektóre tradycyjne funkcje czy cele stosowania siły, jak dążenie do aneksji terytorialnych i podbojów straciły znacznie — jeśli nie całkowicie — na znaczeniu. Dowodzą oni, że równowaga nuklearna i wynikająca z niej równowaga strachu, osiągnięta pomiędzy mocarstwami globalnymi i obu systemami, wykluczyła w praktyce możliwość użycia broni nuklearnej i możliwość jakiegokolwiek bezpośredniego konfliktu zbrojnego między nimi. Podkreślają, iż tak jak poszczególne społeczeństwa zajęte są przede wszystkim rozwiązywaniem problemów społecznych i ekonomicznych, tak społeczność międzynarodowa jako całość stoi wobec konieczności rozwiązywania wielu problemów globalnych: demograficznych, surowcowych, energetycznych czy ochrony środowiska.

Procesy odprężenia

Zdając sobie sprawę z różnorodności uwarunkowań, można jednak sformułować stwierdzenie, że przebieg procesów odprężenia w znacznej mierze przyczynił się do widocznego podkopania systemu zachodnich sojuszy militarnych. Oprócz wspomnianych wyżej przypadków rozpadu niektórych paktów, przejawem tego rodzaju procesu były trudności z jakimi borykał się Pakt Północnoatlantycki. W łonie NATO nasiliły się przebiegające na różnych płaszczyznach stosunków wzajemnych sprzeczności — tak pomiędzy poszczególnymi państwami członkowskimi, jak również pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, a sprzymierzeńcami zachodnioeuropejskimi. Istnienie tych sprzeczności, a szerzej — nawet samo funkcjonowanie więzi sojuszniczych utrudniało rozwijanie procesów odprężenia i hamowało poprawę stosunków Wschód — Zachód. Dowodziły tego np. zastrzeżenia ze strony USA wobec bońskiej Ostpolitik czy francuskiej „polityki wschodniej”, będące przejawem głębszych różnic w sposobach pojmowania własnego bezpieczeństwa i sposobów realizacji własnych interesów. Generalnie rzecz biorąc, Europa Zachodnia bardziej zainteresowana była i jest utrzymaniem procesów détente. podczas gdy Stany Zjednoczone bardziej zainteresowane są realizacją celów swojej globalnej polityki zagranicznej, której wymogom chciałyby podporządkować działalność NATO.

Utrzymanie pokoju

Sprawa utrzymania pokoju i niedopuszczenia do jego złamania występuje szczególnie mocno w stanach silnych napięć politycznych, natomiast w fazach względnej stabilizacji stosunków międzynarodowych i odprężenia skala celów znacznie się poszerza, zwiększa się zainteresowanie powiększaniem poła współpracy międzynarodowej. W zależności od tego, czy czynnikiem dominującym we wzajemnych kontaktach międzypaństwowych jest współpraca czy konfrontacja, możemy mówić o przewadze zasad i treści strategii współżycia międzynarodowego, odchodzeniu od niej, bądź jej całkowitym gwałceniu. Dla przykładu: „zimna wojna” forsowała typ działań oparty na przewadze elementów walki i konfrontacji, niekoniecznie militarnej, z utrzymaniem minimalnego poziomu współpracy. Będące w dyspozycji państw mechanizmy polityczne, gospodarcze czy ekonomiczne w tej fazie stosunków międzynarodowych pozostawały co prawda w rażącej sprzeczności z istotą założeń strategii współżycia, niemniej jednak nie przekreślały jej całkowicie. I choć margines współpracy państw socjalistycznych i kapitalistycznych był niezmiernie mały, stan wzajemnych stosunków nigdy nie osunął się do progu „wojny gorącej”, pojmowanej w wymiarze totalnym.

Drogi i środki eliminacji

Na pytanie, jak wyeliminować siłę jako instrument polityki zagranicznej — udzielać można różnych odpowiedzi. W literaturze zachodniej nierzadko wysuwa się koncepcję powołania do życia rządu lub państwa światowego. Idea ta wychodzi z założenia, że skoro użycie siły jest konsekwencją suwerenności państw oraz posiadania przez nie „monopolu” na siły zbrojne, przeto jedyną gwarancją wykluczenia przemocy z życia międzynarodowego może być przekreślenie tej suwerenności, połączenie istniejących państw, podporządkowanie ich jednej władzy, przy wyposażeniu jej w potencjał militarny, gwarantujący utrzymanie bezpieczeństwa międzynarodowego i respektowanie zakazu użycia przemocy w stosunkach wzajemnych. Koncepcja ta nie może jednak być uznana za nadającą się do urzeczywistnienia. Stosunki wzajemne w społeczności międzynarodowej opierają się, jak dotąd, na zasadach koordynacji, a nie subordynacji, nadal suwerenne państwa pozostają głównymi aktorami życia międzynarodowego; nadal wykazują ogromną wrażliwość w kwestiach dotyczących ich suwerenności. Dodać wypada, że utopijna idea rządu światowego, będąca swego rodzaju próbą zastąpienia starożytnego Pax Romana przez jego współczesną wersję — Pax Americana, posiada określony kontekst polityczny, nie uwzględnia istnienia odmiennych systemów społeczno-politycznych, nieuchronnie zakłada też podporządkowanie całej społeczności międzynarodowej jakiemuś jednemu państwu czy grupie państw.

Współpraca polityczna

Dotychczasowe doświadczenia wykazały niezbicie, że bez odpowiednio wysokiego poziomu współpracy politycznej rozbrojenie pozostaje tylko hasłem programowych. Dlatego też pogłębianie i poszerzanie procesu odprężenia politycznego i normalizacji stosunków między państwami o odmiennych systemach politycznych i wzrost zaufania stanowi podstawowy warunek opracowania wiążącego wszystkich programu rozbrojeniowego, stanowi element neutralizujący polityczne i strategiczne aspekty polityki rozbrojeniowej. Całkowita demilitaryzacja stosunków międzynarodowych byłaby najbardziej radykalnym rozwiązaniem problemu, ale w obecnej sytuacji jest to raczej nieosiągalne. Rozbrojenie natomiast może i musi być rozwiązane poprzez stopniową redukcję zbrojeń i przyhamowanie wyścigu zbrojeń. Uświadomienie sobie konsekwencji i bezsensu kontynuowania wyścigu zbrojeń, szczególnie w zakresie broni masowej zagłady, mogłoby doprowadzić do stopniowego zmniejszania roli czynnika militarnego w polityce zagranicznej państw. Ważną rolę w przybliżeniu i urealnieniu idei rozbrojenia może odegrać likwidacja otwartych konfliktów zbrojnych w różnych częściach świata oraz wyeliminowanie czynników konfliktotwórczych ze stosunków międzynarodowych. Wreszcie, wobec znacznego zmniejszenia tempa rokowań rozbrojeniowych, należałoby postulować ich zintensyfikowanie. W przeciwnym bowiem wypadku spirala zibrojeń zatoczy szerszy i trudniejszy do objęcia krąg problemów rozbrojeniowych.

Bloki i bazy wojskowe

Funkcjonowanie systemu sojuszy oraz baz wojskowych stanowi we współczesnym świecie jeden z istotnych czynników wpływających na kształt stosunków międzynarodowych, ich charakter, a także w poważny sposób określający przebieg procesów politycznych tak w skali globalnej, jak i regionalnej. Analiza zjawiska, jakim jest funkcjonowanie tego systemu, nastręcza wiele poważnych trudności — tak ze względu na jego złożoność, jak i z powodu możliwości różnorodnych interpretacji. W rozważaniach niniejszych proponuje się dokonanie próby analizy. Jakie są zasadnicze uwarunkowania, powodujące, iż istnienie bloków i baz wojskowych stanowi w chwili obecnej czynnik destabilizujący sytuację międzynarodową. Podkreślić przy tym od razu należy, że podejście takie nie oznacza, iż autor w ten tylko sposób widzi i charakteryzuje całość zagadnienia — oznacza to tylko, że pragnie skoncentrować się na tym właśnie wybranym aspekcie problemu, zdając sobie sprawę z możliwości całkowicie odmiennych interpretacji.

Zmniejszanie się siły militarnej

Teorii o zmniejszającym się znaczeniu siły militarnej przeczy wyścig zbrojeń. Dość odnotować, że w roku 1980 świat wydał na zbrojenia 500 mld dolarów, co oznacza ponad dwukrotny wzrost budżetów w ciągu dwudziestolecia. Wedle danych Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Pokoju, w ciągu ubiegłej dekady ludzkość wydatkowała na zbrojenia 4 biliony dolarów. Koszty zbrojeń wzrastają o około 2% rocznie. Udział w globalnych wydatkach świata na zbrojenia wynosił w 1980 r. dla NATO 43%. Niepokojąco wzrósł handel bronią, przy czym największym eksporterem są Stany Zjednoczone Innym elementem, wskazującym na utrzymywanie się znaczenia siły militarnej we współczesnych stosunkach jest fakt, iż w dalszym ciągu jest ona jednym z kryteriów mocarstwowości. Pozycja państw w znacznym stopniu określana jest potencjałem militarnym. Państwa posiadające strategiczne siły nuklearne kwalifikowane są jako mocarstwa globalne czy supermocarstwa. Wszyscy stali członkowie Rady Bezpieczeństwa są państwami nuklearnymi, a dążenie do uzyskania statusu mocarstwa regionalnego także w znacznej mierze oparte jest na sile militarnej. Czynnik militarny zajmuje wzrastającą rolę w polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych, co uwidacznia się m. in. w dążeniu do uzyskania przewagi militarnej, rozwijaniu sił szybkiego reagowania oraz przyspieszania wyścigu zbrojeń. Można się zgodzić z tezą Osgooda i Tuckera, że siła militarna nie traci swego znaczenia dla polityki międzynarodowej. W istocie, w pewnym względzie jej znaczenie nawet wzrasta, można bowiem mówić o pewnej militaryzacji polityki międzynarodowej 12. Jest to niebezpieczne zjawisko i trend, który w interesie całej ludzkości musi być zatrzymany i odwrócony, m. in. przez uzupełnienie odprężenia politycznego odprężeniem militarnym.

Umocnienie sojuszu

Próby umocnienia sojuszu państw zachodnich nie ograniczają się do terytorium Europy. Pojawiły się dążenia do rozszerzenia strefy działalności Paktu Północnoatlantyckiego na inne obszary, głównie na regiony Bliskiego Wschodu. Głównym inicjatorem tego typu planów są Stany Zjednoczone, dysponujące od 1980 r. tzw, doktryną Cartera, arbitralnie określającą strefy „żywotnych interesów” USA, gdzie Amerykanie mieliby prawo ingerencji włącznie z użyciem siły zbrojnej. Często wojska państw kapitalistycznych należące do określonych paktów przeprowadzają prowokacyjne manewry blisko granic krajów socjalistycznych lub też innych państw, na które chcą wywrzeć określoną presję polityczną. Jest to niedopuszczalny nacisk, który grozi wybuchem incydentów, a tym samym może poważnie zakłócić współżycie międzynarodowe. Przykładem takiego incydentu, wynikającego z prowokacyjnych manewrów amerykańskich, było zestrzelenie przez samoloty amerykańskie dwóch myśliwców libijskich 9 sierpnia 1981 r. Flota wojenna St. Zjednoczonych prowadziła manewry w zatoce Sidra, od wielu lat uznawanej przez Libię za jej wody wewnętrzne. Pomimo braku zdecydowanego poparcia ze strony sojuszników zachodnioeuropejskich Stany Zjednoczone kontynuują rozszerzenie swojej obecności militarnej w świecie. W tym celu m. in. powołano specjalny dwustutysięczny korpus „sił szybkiego reagowania”, dysponujący możliwościami dokonywania interwencji zbrojnych w dużej odległości od granic USA; armia amerykańska zyskała dostęp do nowych baz w rejonie Bliskiego Wschodu oraz na Oceanie Indyjskim.

Rozbrojenie Państwa

Rozbrojenie — w zależności od swego zakresu — zmniejsza przedmiotowo czy terytorialnie możliwości użycia siły, nie może jednak wyrugować wszystkich przyczyn i motywacji uciekania się do siły, Stąd też musi mu towarzyszyć nie tylko zespól środków budowy czy umacniania zaufania wzajemnego między państwami, lecz także zespół środków służących kształtowaniu odpowiedniej świadomości wewnętrznej i międzynarodowej — a tym samym stworzeniu zaangażowanej opinii publicznej i uruchomieniu szczególnej sankcji socjologicznej, jaką jest negatywna reakcja opinii publicznej na naruszanie fundamentalnych zasad prawa międzynarodowego. Kształtowanie owej „pozytywnej moralności” osiągnąć można poprzez wychowanie społeczeństw w duchu pokoju 1P. Skoro wśród wielorakich przyczyn konfliktów i napięć wymienia się nieufność, podejrzliwość a w końcu i nienawiść, wynikającą często z niewiedzy, dezinformacji, nietolerancji i uprzedzeń, to eliminowanie negatywnych stereotypów i postaw, kształtowanie uczuć przyjaźni i szacunku między narodami, wprowadzenie w życie zasady niedopuszczenia do krzewienia nienawiści i uprzedzeń wobec innych narodów, realizacja obowiązku powstrzymania się od propagandy wojen napastniczych prowadzi również do ograniczenia możliwości użycia siły militarnej.

Mała efektywność rokowań

Jak wynika z dotychczasowych doświadczeń, przyczyn małej efektywności rokowań rozbrojeniowych doszukiwać należy się nie tyle w technicznej złożoności procesu rozbrojeniowego — co akcentuje strona zachodnia — ile w braku rzeczywistego zainteresowania rozbrojeniem w politycznych i ideologicznych motywacjach rozwiązania tego zagadnienia. Czy w tej sytuacji rozbrojenie „jako punkt programu politycznego” ma całkowicie utopijny i nierealistyczny charakter, czy należy zaliczyć je do sanday goal values — takich jak wolność, równość — których największą wartością jest to, że państwa zobowiązują się je szanować. Sądzę, że tak ekstremalny sposób myślenia, jak i postępowania przy rozwiązywaniu problemów wykraczających poza granice narodowe państw — a do takich niewątpliwie zaliczamy zbrojenia i wyścig zbrojeń — nie są najlepszymi sposobami ich rozwiązywania. Jest to zbyt ważne zagadnienie, zbyt złożony problem, aby można było spodziewać się jego rozwiązania środkami prostymi i w stosunkowo krótkim czasie, by jego realizacja nie nastręczała problemów politycznych i technicznych. Z całą pewnością rozbrojenie byłoby przedsięwzięciem daleko bardziej prostym, gdyby był to tylko zabieg techniczny, nie zaś polityczny, ekonomiczny czy psychospołeczny.

Advertisement
kancelaria prawna Poznań www.bsiw.pl/o_kancelarii